Strona głównaAKTUALNOŚCIMalarz ze Szkoły Morskiej

Malarz ze Szkoły Morskiej

Szkoła Morska w Tczewie była kuźnią kadr polskiej marynarki handlowej, kształcącą nawigatorów i mechaników okrętowych, przyszłych kapitanów żeglugi morskiej. Przez dekadę jej funkcjonowania w naszym mieście mury placówki opuściło ponad dwustu absolwentów. Dla przynajmniej dwóch z nich nauka twardego, marynarskiego rzemiosła i późniejsza praca na morzu była inspiracją i początkiem działalności artystycznej. O ile postać pisarza marynisty Karola Borchardta jest stosunkowo dobrze znana, to osoba malarza Michała Leszczyńskiego jest w kraju niemalże zapomniana.

Michał Leszczyński urodził się w 1906 roku w Dolinie (obecnie Ukraina), ale młodość spędził w Sanoku. Pochodził z arystokratycznej rodziny wywodzącej się w prostej linii od króla Polski Stanisława Leszczyńskiego. Od najmłodszych lat przejawiał talenty plastyczne i muzyczne, a rodzice poprzez zatrudnianie prywatnych nauczycieli wydatnie pomogli w ich rozwoju. W roku 1925 decyduje się na naukę w tczewskiej Szkole Morskiej. Kolega ze szkolnej ławki, wspomniany już Karol Olgierd Borchardt, tak przedstawił Leszczyńskiego na kartach swoich książek:

Dotychczasowe jego wyczyny przyniosły mu w rezultacie przydomek „Pigłu”, które to słowo powtarzane szybko raz po raz ujawniało jego istotne znaczenie. Wówczas jeszcze nikt w nim nie podejrzewał światowej sławy malarza, którego wystawę będzie otwierał Bernard Shaw, nikomu nie przeszło przez myśl, że Pigieł wystawi swe obrazy w Royal Academy i jako nadworny malarz królowej Elżbiety II odbędzie z nią podróż na Bermudy.

Pisarz potwierdza wszechstronne uzdolnienie Leszczyńskiego:

Pigieł władał szpadą, pędzlem, trzema językami, smykiem, batutą i fortepianem. Podczas obiadów w sali gimnastycznej kwartet w białych tropikalnych mundurach grał pod jego batutą najnowsze przeboje. (…) Pigieł rozpoczynał „naukę własną” od kilkunastominutowej zaprawy szermierczej – dłużej jego przeciwnik nie wytrzymywał serii bolesnych trafień w żywe ciało. Każde trafienie było zawsze wytwornie odsalutowane szpadą. Wszystkie trafienia piekły przez kilka dni, ale to nigdy nie wpływało na zmniejszenie ilości walczących. Podczas szczęku krzyżujących się ze sobą szpad dwóch następnych szermierzy, którym się wydawało, że każdy z nich jest zwycięskim kapitanem Bloodem zdobywającym nieprzyjacielski okręt, Pigieł potrafił pędzlem wyczarować soczystą akwarelę, po czym spokojnie zabrać się do nauki.

Zdolności plastyczne Leszczyńskiego były podczas nauki w Szkole Morskiej w Tczewie praktycznie wykorzystane. Był on autorem rysunków żaglowców do książek napisanych przez wykładowców tej uczelni, które stały się obowiązującymi podręcznikami dla adeptów morskiego rzemiosła. Tworzył również scenografie do dorocznych balów Szkoły Morskiej, organizowanych 8 grudnia na pamiątkę rozpoczęcia pierwszego naboru uczniów. Na jeden z nich przygotował wielki, kolorowy, podświetlany witraż przedstawiający poławiacza pereł do którego pozował mu właśnie Borchardt. Wywarł on kolosalne wrażenie na oficjelach szkolnych. Niezwykła wrażliwość artystyczna była też czasami powodem kłopotów Leszczyńskiego, bo w czasie rejsów „kolega nasz Pigieł (…) był od urodzenia artystą malarzem i często wolał podziwiać grę kolorów w czasie wschodu słońca niż szorować cegłą pokład„.

W roku 1928 skończył tczewską uczelnię i zamustrował się na statki francuskiej kompanii handlowej Chargeurs Reunis pływające do Indochin. W latach 1930-1933 znajduje zatrudnienie jako pilot Portu Gdyńskiego, jednak pasja artystyczna decyduje o porzuceniu tego zajęcia i Leszczyński podejmuje studia na krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych. Na uczelni wytrzymał tylko rok i powrócił na morze. W 1937 roku osiedlił się w Londynie, gdzie zastała go wojna. W jej czasie był jednym z organizatorów i pełnił funkcję sekretarza Stowarzyszenia Kapitanów i Oficerów Maszynowych, Nawigacyjnych i Radiowych Polskiej Marynarki Handlowej w Londynie oraz pracował w wydziale ratunkowym Admiralicji Brytyjskiej. Nie zapominał o swojej pasji malarskiej, wystawiając prace w Royal Institute oraz pisząc podręcznik dla malarzy-marynistów: How to Draw Sail & Sea. Wywarł on duże wrażenie na specjalistach z wysp Brytyjskich, którzy przyrównali go do prozy Josepha Conrada.

Kłopoty finansowe, jak i nieodpowiedni dla Leszczyńskiego klimat spowodowały podjęcie przez niego decyzji o przeprowadzce w 1952 r na daleką Jamajkę. Osiadł wraz z angielską żoną Margareth w Montego Bay i skupił się wyłącznie na karierze malarskiej. Przybrał jednocześnie pseudonim Michael Lester, aby ułatwić kontakt z obcokrajowcami, ale obrazy wciąż podpisywał jako M. Leszczyński. Jego żona prowadziła Lester Art Galery, zajmując się sprzedażą obrazów artysty, którego renoma zaczęła wzrastać. Znalazło to odbicie m.in. w zaproszeniu Leszczyńskiego przez królową Elżbietę do uczestnictwa w rejsie do karaibskich posiadłości królowej i mianowanie go nadwornym malarzem monarchini. Sprzedaż obrazów rozwijała się wyśmienicie, galeria była odwiedzana przez liczących się kolekcjonerów sztuki z kontynenty amerykańskiego. Głównym tematem prac Leszczyńskiego było życie codzienne Jamajki, jej mieszkańcy, pejzaże i sceny z życia. Artysta cieszył się popularnością zarówno wśród ówczesnych celebrytów – lekcje malarstwa pobierały u niego gwiazdy filmowe Joan Crawford i Greer Garson – jak i rodowitych Jamajczyków, którzy z racji jego długiego, kilkakrotnie złamanego nosa nazywali go „Mistah Nose” (Pan Nos). Dodatkowo Leszczyński zajmował się teorią malarstwa, pisząc i publikując prace m.in. na temat perspektywy sferycznej, która obecnie jest stosowana w grafice i animacji komputerowej. W roku 1970 otrzymał dożywotnie członkostwo brytyjskiego Królewskiego Towarzystwa Sztuk, co dało mu prawo do umieszczania przed nazwiskiem liter FRSA – Fellow of the Royal Society of Arts. Artysta zmarł na Jamajce 21 grudnia 1972 roku. Jego żona przejęła galerię, która funkcjonuje do dziś jako znane i licznie odwiedzane przez turystów muzeum jego prac marynistycznych.

Mieszkańcy Tczewa, którzy chcieliby zobaczyć choć jeden obraz Michała Leszczyńskiego, mają ku temu niezwykłą okazję. W Muzeum Wisły jest prezentowana wystawa „Szkoła Morska w Tczewie 1920-1930. Kolebka kadr Polskiej Marynarki Handlowej”, na której znajduje się dzieło przedstawiające Dar Pomorza, sygnowane nazwiskiem M. Leszczyński.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Popularne